wtorek, 10 listopada 2009

Z jedzeniem to bywa roznie, ja juz nie jem :( - wiec na obiad sie nie zalapalem. Szkoda moze jeszcze4 zaczne cos konsumowacv w tym pieknym K-Raju.
(brak polskich liter - sorry)

Tomek
jednak jak zwykle chciało nam się jesć i Marta poszła zrobić zakupy na obiad.....

i nareszcie dotarliśmy do raju
a tam już była Aga ze Sławkiem.
I ruszyliśmy w drogę


ale był z nami Pan....


Na Koh Tao padało ale tylko 2 dni....

poniedziałek, 9 listopada 2009


No wiem, wiem, że się Wam już znudziło patrzeć na to kiwi, ale nie myslcie sobie, że to tak łatwo znaleźć trochę czasu między plażą, jeżdżeniem na piździku, masażami, występami szimejli i co nocnymi imprezami do 5 rana. Wczoraj się nam jednak udalo spręzyć i przerzucilsymy zdjęcia na picasę. No to sobie pooglądajcie. Pozdrowionka - Anka

http://picasaweb.google.com/wtajujakwraju/Bangkok#
http://picasaweb.google.com/wtajujakwraju/KohTao#